Bruce Lee, bez Bruce.

Nasza projektantka, wizażystka, stylistka, oraz serce całej firmy. Chodzą pogłoski, że to właśnie ona przemieniła brzydkie kaczątko w łabędzia, a stylizacje kopciuszka podpowiedziała wróżce. Każde zwykłe miejsce potrafi przekształcić w strefę VIP, a starą zużytą odzież w najnowszy szyk mody. Dzięki jej artystycznej duszy potrafi wydobyć piękno ze wszystkiego co ją otacza. Cała nasza marka opiera się na jej wyobraźni i miłości do tworzenia, oraz ciągłego upiększania tego na co zwróci uwagę dbając o najdrobniejsze detale. Które dla mnie prawdę mówiąc zawsze w pierwszym momencie przedstawiania pomysłu były bez znaczenia. Za każdym razem się myliłem, więc nauczyłem się nie podważać pomysłów :).

Cała nasza marka opiera się na jej wyobraźni

..i miłości do tworzenia, oraz ciągłego upiększania tego na co zwróci uwagę dbając o najdrobniejsze detale. Które dla mnie prawdę mówiąc, zawsze w pierwszym momencie przedstawienia pomysłu były bez znaczenia. Za każdym razem się myliłem, więc nauczyłem się nie podważać pomysłów :).

Bartek

..a ja? Jedyne co mogę Ci narysować to kwadratowy domek , drzewko ze szlaczków, ptaki trójkąty i człowiek patyczak. Ze starej odzieży stworzę ewentualnie następna szmatę do wycierania podłóg, lub linę gdyby w razie konieczności sytuacja zmusiłaby do uciekania z wysokości – bezpieczeństwo zależy od materiałów :). Myślę, że o wizażu nie jest konieczne abym się wypowiadał :). Na moje szczęście znalazło się tu miejsce i dla mnie. Moją rolą jest dbanie o to by wszystko było zrobione na czas, oraz tak dokładnie jak to tylko możliwe, a w razie ciągle powstających nowych problemów – szybkie ich rozwiązanie. Nic innego jak tylko ciągła analiza i strategia :).

To my,

Chcemy podzielić się z Tobą tym co dla nas jest sztuką, i wspólnie stworzyć coś więcej niż tylko firmę odzieżową. Zaprojektujmy nową przyszłość 🙂